archiwum mały update | wróć;

mały update


tak czytam bloga koleżanki, która jest w ciąży i tak mi się oczki szklą i tak mi się ckli :-)
No, ale decyzja na 90% że to już koniec w moim przypadku. Stara jestem, cały czas mam jakies problemy po ostatniej ciąży. Lekarz mówi, że kolejny poród to i może 'wypluć' macicę z pęchęrzem i diabli wiedzą co jeszcze. Nie ma co.
Zresztą ciężko mi znaleźć czas dla dwójki, a co dopiero dla trzeciego? Wieczorny proces czytania książeczek i usypiania trwa już ponad godzinę, bo najpierw młody potem jego duża siostra.
Jak oboje chcą coś na raz i się drą to tracę nerwy. Nie dałabym rady znów kilka miesięcy nieprzespanych nocy i ten cały stres.
W dodatku teraz niebawem czeka mnie zmiana pracy, nie bardzo można zacząć od ciąży. No ogólnie wszystkie argumenty są na nie.
Więc pakuje wszystkie śliczne małe ubranka i zabawki dla koleżnki popłakując nad moimi nigdy nie poczętymi dziećmi....

nie dziwię się , że faceci nie rozumieją kobiet. Ja sama siebie też czasem nie potrafię zrozumieć
2006-05-25 15:51:23
skomentuj (2)