![]() archiwum Roczek | wróć; |
RoczekMój synek kończy dziś roczek. Strasznie szybko to zleciało. Niestety jest trochę marudny i nie wiem czy jakaś choroba go rozbiera czy idą kolejne ząbki. A ząbków mamy już 6 - 2 na dole i 4 u góry. Mały chłopczyk ma swoje zdanie (protest wyraża całą siła małych płuc :-), chodzi trochę się chwiejąc, urosło mu trochę więcej blond włosków, mówi parę prostych słów. Jak coś chce mówi ‘da’. Na tatę mówi ‘tata’ a na jedzenie zamiast ‘am’ jak go uczyłam to ‘mamam’ , ‘Mama’ pojawia się rzadko, ale jest. Jest też słodkie ‘ne ne ne’ jak coś nie chce, albo wie, że czegoś nie wolno. No i oczywiście dużo uśmiechów. Bardzo pogodne z niego dziecko i bardzo ciekawskie. Wchodzi wszędzie gdzie się da, wspina się, wszystko bierze do buzi i rączek. Trzeba bardzo pilnować kwiatów, kabli, rzeczy na stole i wszystkiego, co tylko może być niebezpieczne. Ktoś z czytelników radził kojec. Mamy takowy , ale nasza pociecha traktuje umieszczenie w kojcu jako wielką karę, drze się i płacze przeraźliwie jakbyśmy go torturowali. Charakterny jest :-)) Dwa tygodnie temu złapała mnie okropna angina. Lekarka powiedziała, że muszę wziąć antybiotyk i do tego silne przeciwbólowe, bo nie wyzdrowieje. A to oznaczało odstawienie od cycka. 2 noce i dwa dni były straszne, bardzo płakał, rzucał się na mnie, gdy tylko mnie widział. Teraz już jest lepiej, ale odmówił picia jakiegokolwiek innego mleka. Próbowaliśmy nestle, bebiko, humane, itp. , z butelki, z kubeczka, łyżeczką... Na głodnego, razem z siostrą... i nic. Nie chce i koniec. Na szczęście je raz dziennie kaszkę i bardzo lubi jogurty. Potrafi zjeść ze 4 danonki dziennie. Niebawem idę z nim do lekarza, więc zobaczymy czy to wystarczy. Razem z karmieniem piersią przestał jeść w nocy. Budzi się jeszcze ze 2-3 razy, ale wystarczy mu dać smoczka i pogłaskać, a jak jest upał to dać się napić wody i śpi dalej. Myślę, że powoli przestanie się całkiem budzić i wtedy będzie mógł się ‘wyprowadzić’ do swojego pokoju. Ja odstawianie od piersi przechodzę nadal. Strasznie mi żal tych chwil (i dużego biustu), tego przytulania, bliskości. Zdaję sobie sprawę, że roczne dziecko już nie potrzebuje cycka i że w sumie daje mi to więcej swobody, ale gdzieś tam w dołku ściska. Mój synek już nie jest mała dzidzią. Już jest chłopczykiem. Zaraz będzie chłopcem, nastolatkiem… W takich momentach strasznie zachciewa mi się kolejnego dziecka :-) Poza tym rodzeństwo rozumie się doskonale. Coraz więcej się bawią , a co za tym idzie sprzeczają. Ona mu zabiera coś, on się drze i ja gryzie, albo ciągnie za włosy. Ona go wozi autkiem, on cieszy się jak gwizdek. On gdzieś chce wleźć, ona go wynosi. Ubaw z nich niesamowity. A dziś będzie dmuchanie pierwszej świeczki. Mam nadzieję tylko, że dzieciak mi się nie rozchorują. 2005-07-13 13:04:43 skomentuj (5) |